środa, 24 maja 2017

Skin79 Intense Classic Balm - krem BB do cery tłustej i mieszanej

 Skin79 Intense Classic Balm
SPF 35 PA++

     Ze względu na małe zainteresowanie, miałam już nie oceniać koreańskich kosmetyków, ale kremy BB Skin79 pojawiły się w Rossmannie. Teraz za 65zł można kupić jeden z najciekawszych produktów tej firmy. Warto mu się przyjrzeć, zamiast wybierać żółte Rimmele, czy równie drogie, pomarańczowe Bourjois. 
     Intense Classic Balm wygląda niepozornie, opakowanie może odpychać swoja surowością. Krem właściwie nie ma zapachu. Kolor jest idealnie beżowy. Ani jasny ani za ciemny. Dopasowuje się do karnacji i nie ciemnieje w ciągu dnia. Kremik nakłada się cudownie (np. w porównaniu do Revlon Colorstay), lekko się go rozprowadza, ma dobry poślizg. Można się nim pomalować w 30 sekund i wyjść z domu. Przypudrowanie  jest konieczne, jak chyba wszystkich kremów bb. Po paru godzinach oczywiście zacznie się świecić. 
     Trwałość na twarzy cały dzień. Jedyny minus jest taki, że w gorące dni może być za ciężki i szybciej znikać z twarzy. Krem ma właściwości pielęgnujące tłustą cerę. Rzeczywiście wpływa kojąco na zaczerwienienia i zmniejsza niedoskonałości. Krostki szybciej się goją - to jest jego największa zaleta. Oraz oczywiście dobre krycie. Lepsze niż wielu drogeryjnych podkładów. Polecam wypróbować, bo cena nie jest dużo wyższa od drogeryjnych marek.

+ plus +

+ krycie
+ właściwości kojące skórę
+ trwałość
+ jasny, neutralny kolor
+ dziecinna łatwość nakładania

- minus -

- ciężki na upalne dni



niedziela, 7 maja 2017

Lidl Cien Antyperspirant Spray - antyperspiranty - test 3 zapachów

Lidl Cien Antyperspiranty
     Dezodorantów w Lidlu nie da się powąchać, więc kupowałam w ciemno. Jeden spodobał mi się na tyle, że może jeszcze kiedyś go kupię. Cena tych dezodorantów jest bardzo niska. Przedstawiam je w kolejności od najlepszego do najgorszego.

  1.  Extra Dry. To mój ulubieniec. Dorównuje zarówno zapachem, jak i właściwościami dezodorantom droższych marek. Zapach jest bardzo ładny, przypomina mi któryś z dezodorantów Lady Speed Stick. Pachnie pudrowo, ale nie słodko, delikatnie i świeżo. Zapach utrzymuje się długo, chroni przed poceniem. Bez alkoholu. Warto go wypróbować.
  2. Hydro Fresh. Właściwości ma takie same jak Extra Dry. Różni się zapachem. Zapach przypomina mi niebieskiego Adidasa. Jest ostro świeży, morski, chłodny. Znośny, ale wolę jego zielonego poprzednika. Również nie zawiera alkoholu.
  3. Sensitive. To jest dezodorant, a nie antyperspirant. Nie zawiera aluminium. Jest łagodny, ale przed poceniem oczywiście nie chroni. Najgorszy w nim jednak jest zapach. Melonowy, słodki, duszący. Z powodu tego zapachu nigdy więcej nie sięgnę po niego.
     Pozostał mi jeszcze do przetestowania różowy Hot Pink, ale również jest bez aluminium. Poza tym obawiam się, że ma zbyt słodki zapach jak dla mnie. Dlatego nie zamierzam na razie próbować różowej wersji. W każdym razie zielony jest świetny, a niebieski będzie zamiennikiem dla tych co lubią niebieskiego Adidasa.

środa, 3 maja 2017

Rossmann promocja -49% - 55% ... co kupiłam?

     Oczywiście skusiłam się na kilka rzeczy z Rossmanna. Ciężko było coś wybrać, bo nawet w ostatnie dni promocji tłum szalał wśród półek. Na szczęście to co mnie interesowało, nie było aż tak rozchwytywane. Mimo to zajrzałam do chyba 5 sklepów. Wibo pudru ryżowego i bananowego nie było nigdzie :(.

Moje zakupy w promocji - 55% Rossmanna:
  • Puder Bell HypoAllergenic Fixing Mat Powder 
     Mój pierwszy biały puder i jestem z niego bardzo zadowolona. Nie ma zapachu. Nadaje lekko jasną poświatę na twarzy. Nie ciemnieje, jak większość pudrów. I co najważniejsze mat długo się utrzymuje - nawet 3-4 godziny. Nie ma lusterka ani gąbeczki co jest dla mnie minusem. Kupiłam go, bo nie było Wibo Rice Powder.
  • Bourjois Blush kolor 54 Rose Frisson
     Od dawna chciałam go kupić, ale cena odstraszała. W promocji też nie jest szczególnie tani, ale podobno będzie bardzo wydajny. Pachnie intensywnie pudrowo, na twarzy na szczęście ten zapach znika. Kolor jest to dosyć uniwersalny ciepły różowy. Róż jest niesamowicie napigmentowany, trzeba nabierać minimalną ilość. Ładnie się rozciera po policzkach. Trwałość na twarzy jest, ale mam wrażenie, że nie do końca dnia, tylko kilka godzin.
  • Maybelline Color Tattoo cień kolor Creme de Rose 91
     Cienie polecane w internecie i się nie zawiodłam. Cena regularna wysoka jak na 1 cień. Kolor "różany" bardzo podobny do mojego koloru skóry. Prawie go nie widać na powiece, po prostu wyrównuje kolor. Mogę go używać samego w dziennym makijażu. Jest świetny jako baza. Lepszy niż wszystkie bazy jakie miałam. Jest kremowy, potem zastyga na powiece. Cienie trzymają się na nim cały dzień, a może i dłużej... Mam ochotę wypróbować jeszcze inny kolory.
  • Lovely eyeliner matte - czarny
     Liner bardzo tani, ale jakościowo dobry. Nie jest to może nic specjalnego, podobny do mojego poprzednika z Miss Sporty. Łatwo się nim rysuje, jest trwały i się nie rozmazuje cały dzień.
  • Deborah anti - yellowing Base
     Miałam kupi coś Sally Hansen, ale Deborah był akurat w cenie na do widzenia Zapłaciłam za niego około 6zł. Daje na paznokciach lekko mleczny efekt. Trzyma się około tygodnia. Ma witaminę E. Mam wielką ochotę kupić matową płynną pomadkę z Deborah, ale chyba w następnej promocji -49% :).
  • Lirene baza matująca No Pores
     Koleżanka mi ją poleciła, zobaczymy jak się sprawdzi :).
  • Rimmel Extra Super Lash
     Mam ostatnio wrażliwe oczy i tusze muszę zmieniać co około 3 miesiące, bo zaczynają mnie podrażniać. Dlatego kupiłam dwa tanie tusze na zapas. Po tym Rimmela nie spodziewam się za wiele, ale był w pudełku z kredką i razem kosztował 11 zł. Mam też nadzieję, że dzięki pudełeczku nie był otwierany, czego nie mogę z całą pewnością powiedzieć o następnym tuszu.
  • Miss Sporty Studio Lash 3D Volumythic
     Produkt bardzo zachwalany w internecie. Mam nadzieję, że nie był otwierany. Szkoda, że na tuszach w Rossmannie nie ma żadnych zabezpieczeń. Widziałam wiele osób, które otwierały wszystko... szminki, tusze, a potem wkładały je na tyły szafek... :(
  • Rival de Loop kapsułki Revital Q10
     Nie były w promocji -55%, ale w zwykłej promocji i postanowiłam spróbować. Mam ostatnio "zmęczoną" skórę po zimie. Zamierzam stosować kapsułki 1-2 razy w tygodniu. Po pierwszym zastosowaniu jestem zadowolona. Ładnie rozjaśnia, nawilża i wygładza. Twarz rano wyglądała na wypoczętą, a o to mi chodziło.

czwartek, 5 stycznia 2017

Sylveco lekki krem rokitnikowy

Sylveco lekki krem rokitnikowy

     Dostałam próbkę kremu w jednej osiedlowej drogerii, która przekształca się w "naturalną". Niestety po próbce nie da się zobaczyć długotrwałego efektu, ale może kiedyś kupię całe opakowanie. Chociaż bardziej zachęcająco wygląda lekki krem brzozowy.
     Krótka recenzja:
Krem jest rzadki i ma żółty kolor. Na szczęście nie zażółca twarzy. Niestety zapach jest nieprzyjemny (pachnie dziwnym ziołem), ale szybko znika po posmarowaniu. Przyjemnie nawilża i wyraźnie łagodzi podrażnienia. Skóra przestaje swędzieć i być napięta po posmarowaniu. Nawilżenie utrzymuje się długo. Próbowałam go na dzień i niestety na mojej mieszanej cerze zaczął się szybko świecić pod podkładem. Na noc może być znowu za lekki dla dojrzałej skóry, ale można go połączyć z czymś jeszcze. Zaraz po nałożeniu nie świeci się. 

+ plus

+ naturalny skład
+ ładnie odżywia, nawilża i łagodzi
+ cena nie za wysoka jak na naturalny kosmetyk
+ polska firma

- minus

- zapach
- krótki termin przydatności (w sumie świadczy o naturalnym składzie)
- dostępność
- jednak tylko na noc

sobota, 15 października 2016

Rossmann, Isana Hair, Farbglanz Shampoo, Braun


Rossmann Isana Hair Farbglanz Shampoo
brązowe włosy
250 ml

     Po dłuższej przerwie witam ponownie na blogu. Dzisiaj opiszę test szamponu, którego nie kupiłam dla siebie. Sama nie użyłabym go, ponieważ mam jasne włosy.
     Przeczytałam w sieci, że ten szampon może być tańszą alternatywą dla DX2 przeciw siwieniu włosów. I tak też został przetestowany przez mężczyznę o ciemnych włosach. 

     Szampon myje dobrze. Ma kolor ciemnego miodu. Pachnie wanilią i miodem. Tubka nie jest specjalnie wygodna. Oczywiście nie przefarbuje włosów na brązowe, ale pojedyncze siwe włosy nie świecą się już tak bardzo. Nabierają żółtego zabarwienia. Szampon należy używać regularnie żeby efekt się utrzymał. 
     Trzeba z nim uważać, bo barwi zasłonkę prysznicową. Na szczęście daje się zmyć.
     Warto spróbować zanim sięgnie się po DX2, zwłaszcza, że teraz jest na niego promocja w Rossmannie. Ciekawi mnie, kiedy mężczyźni w Polsce zaczną otwarcie farbować włosy :-).

plus
+ zażółca pojedyncze siwe włosy
+ tani i dostępny

minus
- brudzi miejsca na które się wyleje

niedziela, 8 maja 2016

Lidl Cien Moisturising Cream Aqua - krem nawilżający


Lidl Cien Aqua krem nawilżający


     Krem można kupić w Lidlu za około 10 zł. Zapakowany jest w szklany słoiczek i kartonik. Ma zielony kolor. Pachnie przyjemnie, świeżo i morsko.

     Producent zapewnia filtr SPF 4, jest to za mało, żeby nie bać się poparzeń słonecznych.

     Krem używałam rano pod makijaż, spokojnie młodym osobom wystarczy również jako krem na noc. Krem naprawdę dobrze nawilża, pokrywa twarz filmem przedłużając nawilżenie, ale nie błyszczy się bardziej niż sama skóra. Podkład ładnie się na nim rozsmarowuje. Nie pogarsza stanu cery, o co u mnie łatwo. Nie podrażnił oczu.

     Krem przypomina mi Nivea Aqua Sensation, morski zapach, lekkość, nawilżanie. Pewnie następnym razem kupię inny krem, ale ten mogę polecić szczególnie młodym osobom, nastolatkom, mężczyznom lub jako dzienny nawilżacz.

Plus
+ nie szkodzi
+ nawilża bardzo dobrze
+ lekki
+ świeży zapach
+ tani i dostępny

Minus
- za mały filtr, żeby mógł ochronić przed słońcem

poniedziałek, 21 marca 2016

Astor Seduction Codes no 4 mascara


Astor Seduction Codes no 4 mascara

     Tusz kupiłam w jakiejś promocji Rossmanna za 15 zł. Opakowanie jest tandetnie wykonane,  po prostu oklejone naklejką. Ta edycja tuszu ma pogrubiać rzęsy. Co znaczy HD Definition nie wiem.

     Największym minusem tuszu jest szczoteczka. Kupiłam go, bo bardzo lubię silikonowe szczoteczki. Okazało się że ta jest gruba i ciężko się nią  maluje. Grzebyka na czubku wcale nie zauważyłam, ponieważ jest grubo pokryty tuszem.

     Sam tusz jest w porządku. Daje naturalny, dzienny efekt. Kolor to zgaszona czerń. Lekko pogrubia, nie skleja rzęs, nie kruszy się i nie odbija na powiekach. Wytrzymuje cały dzień. Nie mogę się do niego przyczepić.

     Gdyby nie szczoteczka to może kupiłabym ponownie, a tak to się wstrzymam. Po co się męczyć. Czy inne numery tuszy z serii Seduction również mają grube, duże szczoteczki?

plus +
+ daje dzienny, naturalny efekt
+ nie skleja
+ trwały
+ tani w promocji

minus -
- wielka szczoteczka